Winny
Kazimierz
2016

Zapraszamy na polskie wino do Kazimierza Dolnego


Miłe spotkania


W każdą sobotę lipca i sierpnia zapraszamy na towarzyskie spotkania przy polskim winie. Gościny udzielają nam wybrane kazimierskie hotele i knajpki.
W każdym spotkaniu weźmie udział gość specjalny. Niektórzy z naszych gości już wiedzą, że wino wytwarzane na miejscu, w niewielkich lokalnych winnicach smakuje zupełnie, ale to zupełnie inaczej niż to z masowej produkcji. Inni dopiero się o tym przekonają.
Spotykamy się raz tu, raz tam, raz z tym, raz z kimś innym. Każde spotkanie będzie jedyne w swoim rodzaju. Bo to samo wino za każdym razem smakuje inaczej, zależnie od okoliczności towarzyszących, czyli z kim, w czym i do czego się je pije.


W pięknym miejscu


Odkąd wyszło na jaw, że w centrum Polski da się uprawiać winogrona, nadwiślańskie stoki porosły plantacjami szlachetnych odmian, a Kazimierz Dolny stał się centrum lokalnego winiarstwa.
Dlatego właśnie tutaj okoliczni winiarze postanowili pochwalić się swoimi... No, na pewno nie produktami, bo tylko dyletanci zaliczają wino do dziedziny ekonomii. Wino zdecydowanie należy do kultury. Wino robi się z miłością, poświęceniem, w natchnieniu. A zatem lokalni winiarze pochwalą się swoimi dziełami. A jest czym. Ich wina zdobyły już zasłużoną renomę. Każda z trzech winnic jest wielokrotnym laureatem Karty Winnic Stowarzyszenia Winiarzy Małopolskiego Przełomu Wisły!


Przy winie z Polski


Białe do lekkiego wakacyjnego lunchu. Czerwone do kolacji w gronie przyjaciół. Różowe na letnie upały.
Warto wypić lampkę lub dwie w miłym towarzystwie. A także kupić na zapas w promocyjnych cenach.
Winiarze chętnie opowiedzą o swoich winiarskich przygodach i doświadczeniach. Trzeba przyznać, że wszyscy oni, bez wyjątku, są maniakami. Desperacko pielęgnują winorośle, trzęsą się nad każdym krzakiem, z bólem decydują się na winne żniwa, a potem nasłuchują, o czym szemrze fermentujący w kadziach moszcz. To wszysko dzieje się niedaleko Kazimierza. Można się wybrać na niedługą wycieczkę do którejś z winnic i samemu zobaczyć, jak to jest.